Jeżleli chcesz dostawać wiadomości, nowości z Oratorium podaj swoje imię i e-mail
Tajemicze białe worki
W pierwszych dniach października na salezjańskim obejściu, pojawiły się palety, na których znajdowały się białe, foliowe worki z bliżej nieokreśloną substancją. Niniejszy artykuł jest próbą wyjaśnienia tej niezwykłej okoliczności, jako, że wokół tej sytuacji narosło wiele nieporozumień, plotek i insynuacji.
Na początku pragniemy bardzo podziękować uroczej, nieocenionej i zawsze gotowej młodzieży, która pomogła rozładować zawartość palet. Prawdą jest, że dwóch salezjanów posiada przeurocze zwierzątka: ks. Piotr jest właścicielem milusińskiego szynszyla, o nie mniej miłym imieniu, nadanym mu na cześć zacnego współbrata, które brzmi: KORZEŃ; ks. Jarek natomiast ma kota (a właściwie dwa, bo jednego w głowie), który się wabi EJ – kto chciałby wiedzieć czemu, niech przeczyta koniecznie „Mroczną Wieżę” S. Kinga. I tu przechodzimy do sedna sprawy. Otóż zawartość wspomnianych białych worków nie jest karmą na zimę, ani dla Korzenia, ani dla Eja, nie jest także ściółką dla tychże zwierząt. Owe worki zawierają wysoce ekologiczny opał, który ma zapewnić ciepło na plebani, w Oratorium i w Kościele. Wszystkich drogich czytelników usilnie prosimy o dementowanie plotek dotyczących tajemniczych białych worków i uświadamianie wszystkich przygodnych rozmówców, że dbać należy o środowisko, prowadząc ekologiczny styl życia, miłując przyrodę, a szczególnie zwierzęta, czego przykładem są Gutkowscy salezjanie.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|


