Jeżleli chcesz dostawać wiadomości, nowości z Oratorium podaj swoje imię i e-mail
Dzień II - Ferie 2010
Po pierwszych bojach już wiedzieliśmy czego się spodziewać. W planach zapisany był kulig dla uczestników a matka natura tak scisneła mrozem, aż baliśmy sie wszyscy, że będzie bardzo nieprzyjemnie. Jednak to dla nas nie była przeszkoda. W trosce o zdrowie podopiecznych, tych najmłodszych przewieźliśmy samochodem na miejsce początku kuligu. Gdy już pojechali następne grupy zaczeły zbierać się do autobusów. Podróż z przesiadką ale obowiązkowa. Tak dużo nas jechało autobusem, że kasowanie biletów trwało mniej więcej tyle samo co sam przejazd :) Nie marudziliśmy zbytnio pomimo tłoku, ponieważ im więcej nas było tym jeszcze cieplej było dla nas w autobusie. Gdy grupa "autobusowa" przyjechała na miejsce najmłodsi mogli grzać się już przy ognisku i zajadać się pieczonymi nad ogniem kiełbaskami. Nie omineła też z pewnoscią nikogo gorąca herbata, która była niesamowitym lekarstwem podczas silnego mrozu. Co do samego kuligu to można powiedzieć, że było to niesamowite przeżycie chociażby sie było na stu takich przejażdzkach. Kulig saneczkowy spowodował, że wszystkie buzie były zadowolone. Frajde sprawiły ostrzejsze zakręty podczas których sanki traciły przyczepność i wpadały w niesamowity poślizg. Dzieciaki były zadowolone. Po ognisku grupa chłopców w oczekiwaniu na powrót, poszła pozjeżdzać z górki na sankach. Cały kulig z oprawą zajął prawie cały dzień. Po powrocie jeszcze była chwila na podsumowanie. Na apelu końcowym była zła i dobra informacja. Zaczeło się od tej złej. Jeden z uczestników swoim zachowaniem uraził kolegów i wychowawców. Dostał już drugą "żółtą kartkę" i jego dalszy pobyt wśród kolegów i koleżanek podczas tych półkolonii jest zagrożony. No cóż... nigdy nie może być zbyt pięknie. Pozostała jeszcze dobra informacja. Zostały rozlosowane nagrody dla najbardziej grzecznych uczestników dnia wśród wszystkich grup. Podsumowując uzasadnienia animatorów, można stwierdzić fakt, że oprócz dobrego zachowania liczyła się również chęć niesienia pomocy. Wyróżnieni oprócz upominków rzeczowych zostali nagrodzeni gromkimi oklaskami od reszty uczestników półkoloni. Dzień minął bardzo dobrze i bez większych negatywnych ekscesów.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|