Jeżleli chcesz dostawać wiadomości, nowości z Oratorium podaj swoje imię i e-mail
Kto chce być kochanym musi pokazać, że kocha
„Kto chce być kochanym musi pokazać, że kocha. Jezus Chrystus uniżył się i wziął na siebie nasze słabości. Kto wie, że jest kochany, kocha, i kto jest kochany zdobędzie wszystko, szczególnie od młodzieży". św. Jan Bosko
Ksiądz Bosko streszcza swoje doświadczenie wychowawcze w następujących słowach: aby móc wychowywać należy się uniżyć, być dyspozycyjnym, pokornym, prostym, biednym, pełnym ufności, pozbawionym jakichkolwiek roszczeń, i czyniącym zawsze pierwszy krok, szukającym najbardziej potrzebujących, wychodzącym naprzeciw odrzuconym i troszczyć się zagrożonych. To jest język miłości (por. 1Kor 13), a wychowanie - mówił - jest kwestią serca. Kochać to znaczy, umieć okazać miłość przez obecność przyjazną, pobudzającą do działania, przez dzielenie z drugimi ich życia, serdeczność, aby obronić ich przed zgubnymi doświadczeniami, które mogą zagrozić ich życiu, zdrowiu fizycznemu bądź psychicznemu, zbawieniu i by pomóc im w dojrzewaniu i znalezieniu sensu życia i własnego powołania, aby w końcu doprowadzić ich do Chrystusa.
„Uniżyć się” to znaczy stanowczo wejść w świat najmniejszych, dzieci i młodzieży, tych którzy w dzisiejszym świecie dominacji i władzy, nic nie znaczą, tak jak to dziecko, które Chrystus postawił przed uczniami.
„Uniżyć się to inaczej mówiąc stanąć w obronie biednej młodzieży, emigrantów, pozbawionych edukacji, która może przygotować ich do wejścia w dorosłe życie i przez to mają wielkie trudności w znalezieniu pracy i wprowadzeniu godnego życia.
„Uniżyć się " wymaga od nas odrzucenia z życia codziennego, z nauki, z władzy, tego wszystkiego co oddala nas od drugich, czego mógł doświadczyć Ksiądz Bosko w spotkaniu z księżmi, którzy nie odpowiadali nawet na Jego pozdrowienia.
„Uniżyć się " to znaczy dokonać wyboru, ponieważ o jest wybór („Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim” werset 4) aby zorganizować swoje życie mając na uwadze potrzeby młodych, pracując z nimi, modląc się za nich, uświęcając się dla nich, otwierając się na nich, dzieląc z nimi ich radości i smutki, marzenia i problemy, oczekiwania i potrzeby.
W jednym z badań, przeprowadzonych niedawno we Włoszech, z dotyczącym religijności młodzieży jest pewne stwierdzenie: większość młodych biorących udział w badaniach nie pamięta ani jednego znaczącego spotkania z dorosłymi. Młodzi czują, że nic nie znaczą i przez to wpadają w głęboką samotność, z której wyjścia szukają w grupie rówieśniczej, w zabawie, w narkotykach. W rozmowie z nimi niejednokrotnie możemy usłyszeć, że: „Nigdy nie było dialogu w domu. Całe moje życie spędzałem w domu; troszczono się o mnie, ale nigdy nie było poważnej rozmowy; tępiej bądź gorzej wiedziałem co dzieje się z innymi, ale tego co czuli wewnątrz nigdy nie wiedziałem; i to mi sprawia przykrość".
Oczywiście są również doświadczenia, które pomagają we właściwym wzroście chłopców i dziewcząt. Oto świadectwo pewnej dziewczyny: „Moja mama miała przepiękną bransoletkę, którą dostała w prezencie w dniu ślubu. Pewnego dnia poprosiłam by ją założyła. Powiedziała, że nie ma jej już, gdyż podarowała ją Matce Bożej z prośbą o moje uzdrowienie... Poczułam, że jestem bardzo kochana, miłością, na którą nie zasłużyłam" i chłopaka, który wspomina swojego nauczyciela: „Relacja między mną a nim była tak głęboka, że wykraczała poza zwykłą relację uczeń-nauczycie!. To była rotacja prawdziwej przyjaźni, której nigdy nie odczułem w rotacji z innymi dorosłymi, a która pomogła mi w dorastaniu".
Dzisiejsza młodzież pragnie by, dorośli akceptowali ją bez zastrzeżeń, by potrafili mieć z nią relacje partnerskie, by byli jej bliscy, by potrafi)! Ją dowartościować, by na wzór Jezusa potrafili ją dostrzec i wyciągnąć z marginesu życia społecznego, t to jest właśnie to co czynił Ksiądz Bosko i czego żąda od swoich salezjanów: nie tytko kochać, ale dać odczuć młodzieży, że jest kochana. To moim zdaniem znaczą Jezusowe słowa „Uniżyć się ".
To jest droga, którą musimy przebyć, jeżeli chcemy budować nowe społeczeństwo, prawdziwą rodzinę, przyszłość nie tytko dla młodych, ale dla wszystkich nas, gdy widzimy jak globalizuje się wychowanie, solidarność, pokój.
Ksiądz Bosko był w stanie rozbudzić w chłopcach przychodzących do jego Oratorium wielkie pragnienie formacji, wzrostu w wierze i współpracy dla dobra innych oraz zostania świętymi. Wiara, nadzieja i miłość Księdza Bosko są w rzeczywistości cudem formacji i świętości wielu spośród tych chłopców.
W zestawieniu z Księdzem Bosko niejednokrotnie ograniczmy się do analizy sytuacji młodych, chcąc jakby przekonać samych siebie, że nie możemy zrobić już nic więcej ponad to, co już robimy; w ten sposób zadowalamy się nawet małym naszym entuzjazmem bądź też dobrym wykształceniem lub przygotowaniem technicznym wychowanków i małymi kroczkami w formacji chrześcijańskiej.
Ksiądz Bosko nigdy nie narzekałby na młodzież , zawsze by w nią wierzył i byłby dalej jej księdzem przepełnionym pasją „Da mihi animas” miłością wychowawczą Systemu Prewencyjnego.
ks. Pascual Chavez
| Następna > |
|---|